piątek, 12 maja 2017

Kwietniowa sesja z happy endem ;)

Witajcie...
Zdjęcia powstały w kwietniu i czekały cierpliwie na opublikowanie.. Zimno było wtedy jak nie wiem co.. jakaś wariatka puściła psa ze smyczy a ten jak oszalały  zaczął biec do małego dziecka z nie wiadomo jakim zamiarem.. bo to w parku miejskim było.. i to był całkiem spory pies a ojciec z dzieckiem spacerowali sobie wolnym krokiem zupełnie nieświadomi że z tyłu  szykuję się na nich atak. Na szczęście pies zareagował na wołania właścicielki. Nie rozumiem dlaczego dużo osób zachowuje się tak bezmyślnie jeśli chodzi o wyprowadzanie swoich psów w parku. To nie jest Wasze prywatne podwórko !! Kocham zwierzęta ale nie jak są potencjalnym zagrożeniem dla innych zwłaszcza dzieci. Bo ten pies miał szaleństwo wypisane na pysku..
Trochę odbiegłam od tematu lalkowego.. a sesja z happy endem w sumie tytuł ten miał dotyczyć tego iż podczas jednego z ostatnich zdjęć na drzewie, mojej lalce odpadła dłoń i przepadła w czeluściach spróchniałego pnia... i już miałam się poddać zrozpaczona ale w końcu udało mi się ją odnaleźć. A sytuacja z psem tak mi się przypomniała.. ;)
Pozdrawiam Was serdecznie..
Ps. Klikajcie na zdjęcia jeśli chcecie lepszej jakości.. bo blogger jak wiecie zżera sporo pikseli.. 


wtorek, 9 maja 2017

Coś dla Blythe...

Witajcie..
Anabell czeka na wiosnę.. Kreacje gotowe tylko pogoda nie dopisuję .. niestety.. 
Zimno...  zimno i zimno..  i smutno.. niby kwiaty kwitną ale jakieś to smutne. Pewnie brak słoneczka wpływa na moje nastroje. Brak słońca zimą miał być zrekompensowany wiosennymi promieniami słońca.. jak lato takie będzie.. ? Oby nie.. :)
A do Was uśmiecha się Anabell.. :) i trochę ja.. :)


A tu mały przerywnik nielalkowy ;)

 

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Trzy dziewczyny :)

Witajcie. 
Musicie mi wybaczyć że dopiero teraz przekazuję wam bardzo spóźnione ale szczere świąteczne życzenia. Niestety Święta Wielkiej Nocy zbiegł się u mnie z utratą bliskiej osoby a co za tym idzie chęć na "świętowanie" była zupełnie inna niż w "normalnych"  okolicznościach.
Przed świętami gościła u mnie lalka Madzi mojej lalkowej koleżanki hmm może nawet lalkowej  przyjaciółki z sąsiedniego miasta. Lalka przyjechała po makijaż włoski i odzienie..
Minifee Celine.. ma tak cudne ząbki zakochałam się w nich.. Z tego co wiem od jej właścicielki jeszcze nie ma imienia ale troszeczkę zaprzyjaźniła się z moimi dziewczynami..

Moja ruda Florence i nazwijmy ją teraz na chwilkę Celinką, obie są na ciałku moe- line a Lilly Rose na a-line. Widać jaka jest różnica w ich wzroście. Co jak dla mnie to minus tego ciałka jeden jedyny. Reszta to same plusy. Ciałko jest stabilne i dobrze pozuję. A poza tym  dziewczyny mają wigi wykonane z włosów alpaki metodą klejenia. Ruda i ciemna.. ich kolory włosów powstały na drodze farbowania. To bardzo fajna "zabawa" gdyż wychodzi kolor inny niż zakładaliśmy ale za to ciekawszy i bardzo naturalny. Taki niby balejaż.. czy jak to się nazywa.. takie naturalnie cieniowane włosy.
Dziewczyny w nowych wiosennych komplecikach.. :)

Celinka już od dawna w swoim domku.. i wiem że nie prędko się zobaczymy jeśli w ogóle..  Madzia nie lubi wysyłać swoich lalek w podróż niestety a ja na trzecią Minifee się raczej nie zdecyduję..
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo słońca.. :)

niedziela, 26 marca 2017

Sierotka..

Witajcie.
Ibi w roli sierotki sprawdza się wyśmienicie.. Zasnęło biedactwo wśród liści..  


Pozdrawiam serdecznie..

środa, 15 marca 2017

Sierotki..

Witajcie.
Jak kiedyś wspomniałam konkretne zestawy powstały z konkretnym zamiarem.
Chodziła mi po głowie sesja w outfitach takich mega niewspółczesnych. Sesja na której mogłabym pokazać swoje drugie hobby, moją drugą miłość. Miłość która jest dużo starsza niż lalki ale i one i ta miłość są ściśle związane z estetyką i niezaprzeczalnym urokiem własnym. 
Moje królewny wyglądają jak sierotki ,  zagubione troszkę  zresztą.
Zmarzłam wtedy ogromnie bo było chyba z minus 15  ale czegóż się nie robi dla lalek ;)



poniedziałek, 6 marca 2017

Tonner Antoinette ..

Witajcie.. 
Moja pierwsza Tonner..
Jest już jakiś czas ze mną ale jakoś nie mogłam się za nią "zabrać".
Dostała kieckę i dodatki i się pokazujemy :)
Bardzo lubię pierwsze wrażenia z dotykania lalki której jeszcze nie miałam. Tym razem jestem troszkę rozczarowana ciałkiem i nie mam na myśli artykulacji tylko sposób wykonania :)
 



 Pozdrawiam serdcznie :)

piątek, 17 lutego 2017

Zwyczajnie..

Witajcie...
Lilly Rose prezentuje takie codzienne .. zwyczajne stylizację.. ;)



Czemu te zdjęcia takie kiepskie??  Czy blogger aż tak kradnie jakość?? :(
Pozdrawiamy ciepło.. :)

wtorek, 14 lutego 2017

Zimowo..

Witajcie ciepło..
Kiedy pod koniec wakacji słyszałam że zima będzie sroga to średnio w to wierzyłam ..
A tu niespodzianka.. Mróz  trzyma i trzyma.. gdyby jeszcze śniegu było więcej to przynajmniej byłoby ładnie.. a nie tylko zimno.. :(
I stwierdzam niestety że to co słyszałam że mróz jest ,  to zarazę  wymrozi - bzdura totalna.
W tamtym roku nie było mrozów i ludzie tak nie chorowali.. Niestety zaraza rządzi się swoimi prawami..
Na szczęście udało się nam skorzystać z pięknej pogody  jeszcze ze śniegiem.. Zdjęcia z przed 3 tygodni.. Lilly Rose cieplutko ubrana w dzieła moich rąk..
 Zapraszam.. :) ♥
Pozdrawiam ciepło.. i byle do wiosny.. ♥

poniedziałek, 6 lutego 2017

"Wyjątkowa" kolekcja.. ;)

Witajcie..
Te zestawy są  uszyte do specjalnej sesji zdjęciowej.
Sesji.. to może za dużo powiedziane... do kilku wyjątkowych dla mnie zdjęć. Wyjątkowych gdyż mogę w nich połączyć dwie moje pasje.. Lalki czyli zainteresowanie które zrodziło się stosunkowo nie dawno i ta druga pasja która trwa już kilkanaście lat. 
W tym poście tylko lalkowa miłość.. 

Pozdrawiam serdecznie ..

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Jeszcze zimowo..

Witajcie..
Jest zima a ja za nasze ukochane chiny ludowe nie mogę się wybrać na zimową sesję..
Mimo  tego że moje lalki mają się w czym pokazać w zimowym plenerze. 
Anabel w zimowym kompleciku.. Może jeszcze zdążymy się pokazać na śniegu.. Wspomnę że  prace nad kolekcją wiosenną już trwają.. ;)

Pozdrawiam ciepło.. :)