poniedziałek, 24 lutego 2014

Niebieski filcowy kot i banda...

Przetwarzania wełny czesankowej poprzez filcowanie na sucho. Kiedy zobaczyłam to pierwszy raz -zakochałam się.....Zakupiłam, nakupiłam wełny, igieł i postanowiłam spróbować....
Ze trzy igły już złamałam, palce troszkę pokrwawiły ale nie ustanę w próbach.
To są moje początki więc proszę o litość.... A misiom ruszają się kończynki....

Trójca.... filcowa....



 
Filcowy nierealistyczny kot z kłębkiem wełny...który nie ma imienia..

Prawdziwy niedźwiedź... no niech mu będzie Teofil:)

Nierealistyczny miś no może Karol...

12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki.... Na Ciebie to zawsze można liczyć. Potrawisz wesprzeć dobrym słowe.....

      Usuń
  2. Ale wspaniały kot!
    Misie też, ale za misiami akurat nie przepadam, za to niebieskie koty uwielbiam :) Jeśli do tego są ruchawe to już w ogóle odlot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo to mój pierwszy niebieski i pierwszy kot.... Następny będzie lepszy..... Ruchawy i dla Ciebie..... Ma być niebieski? Zrobie jak mi się palec wskazujący zagoi :D bo troche przez kota ucierpiał:)

      Usuń
  3. A ja się zakochałam w oczętach Karola! Pięć centymetrów słodkiego misiołka - cudo:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miś jest Twój.... Dzięki za odwiedziny ....Pozdrawiam

      Usuń
  4. Swietnie ci idzie!!! Ja tez pamietam moje poczatki z filcem...;) Poklute paluchy ale moc tworcza w oczach ...;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki bardzo....Tak się wydaje takie maluchy a tyle trzeba się namachać igiełką. Tobie to za 500lat nie dorównam :)....

    OdpowiedzUsuń
  6. A misiunio Teofil juz u mnie!Blondi (Dalcia) się z nim nie rozstaje :) Nawet moje kociambry chciały go ukraść :P Muszę sie kiedyś nauczyć filcowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciszę się ........ że (kiedyś) Lulu znalazła nową fantastyczną właścicielkę......

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest Karol, przyjechał! Już ma nawet za sobą pierwszą sesję zdjęciową, misiaczek kochany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super bo bałam się że "zginie" w tej podróży... :)

      Usuń